Od 26 kwietnia ubiegłego roku pracownicy mogą korzystać z dwóch dodatkowych dni urlopu uzasadnionego działaniami tzw. siły wyższej. Jak wskazują eksperci, Polacy w praktyce bardzo często wykorzystują te 16 godzin jako zastępstwo za urlop na żądanie. Pracodawcy po raz kolejny muszą się zatem mierzyć z nieobecnościami pracowników, które destabilizują działanie przedsiębiorstw i są niemożliwe do weryfikacji. A wszystko przez nieszczelne przepisy.
Kłopotliwe, dodatkowe dwa dni urlopu dla pracowników