Dane osobowe 37 milionów klientów amerykańskiego T-Mobile – należące do nich adresy rozliczeniowe, adresy e-mail oraz daty urodzenia – dostały się w ręce cyberprzestępców. Stało się to w wyniku ataku na jeden z niezabezpieczonych odpowiednio interfejsów API należących do tego telekomunikacyjnego giganta. Jak to możliwe? Są to skutki zaniedbań firm w zakresie zabezpieczania danych i zapobiegania nieautoryzowanym dostępom do API. Dziś trzeba traktować tę kwestię priorytetowo.
Ochronna danych, rutynowe API i rozmyta odpowiedzialność