Przejdź do treści
Strona główna » „Rowery elektryczne znakomicie sprawdzają się w Beskidach” – wywiad z Mają Mańkowską, właścicielką wypożyczalni rowerów Trip2Bike

„Rowery elektryczne znakomicie sprawdzają się w Beskidach” – wywiad z Mają Mańkowską, właścicielką wypożyczalni rowerów Trip2Bike

Beskid Śląski jest chętnie uczęszczany przez miłośników kolarstwa górskiego – to niepodważalny fakt. Od kilku lat chętnie zwiedzają oni jego trasy na rowerach elektrycznych. Co decyduje o ich popularności? O tym porozmawiam z Mają Mańkowską, prowadzącą w Szczyrku wypożyczalnię rowerów Trip2Bike.

Marcin Balana: Pani Maju, dlaczego kolarze tak bardzo lubią Szczyrk?

Maja Mańkowska: Powodów można wskazać kilka. Przede wszystkim znajduje się u nas dużo tras rowerowych i są one zróżnicowane – co jest przyczyną ich popularności. Jest także duże zaplecze wypożyczalni i serwisów. Góry są dość wysokie, więc otrzymujemy nagrodę – wjeżdżamy w tereny wylesione, skąd roztaczają się naprawdę piękne widoki – bardzo często widzimy nawet Tatry. Góry relaksują, są jak haust świeżego powietrza po długim przebywaniu w dusznym pomieszczeniu. W dzisiejszych czasach żyjemy bardzo szybko, nie doceniamy małych rzeczy i łatwo się wypalamy, przebodźcowujemy. Tutaj można na nowo odzyskać spokój i równowagę, a przy okazji podreperować nieco zdrowie. Kolarstwo to jeden z najzdrowszych sportów, dlatego też tak wiele osób decyduje się na nie skusić.

MB: W ostatnich latach coraz więcej osób decyduje się na skorzystanie z rowerów elektrycznych. Jak Pani myśli, co przesądza o ich popularności?

MM: Rowery elektryczne to nowinka, która szybko przeszła do porządku dziennego i stała się pewnego rodzaju standardem w kolarstwie górskim. Mogę zaryzykować stwierdzenie, że obecnie są nawet popularniejsze niż tradycyjne rowery górskie. Ich popularność wynika przede wszystkim z faktu, że znacznie ułatwiają podróżowanie w trudnych, górskich warunkach. Dzięki napędowi elektrycznemu odciążają w trakcie stromych podjazdów, a także wymagających zjazdów, co zapewnia oszczędność sił i stawów. Są również w stanie rozwinąć większą prędkość, aniżeli „tradycyjne” rowery górskie, dzięki czemu można zwiedzić więcej miejsc. Wbrew mitowi, z którym czasem się spotykam, można je dalej użytkować nawet po rozładowaniu baterii – wówczas zaczyna funkcjonować jak zwyczajny rower nieposiadający wspomagania.

MB: Jakiej grupie amatorów kolarstwa górskiego polecałaby Pani rower elektryczny w szczególności?

MM: Polecam go każdemu klientowi wypożyczalni (śmiech). Środowisko górskie jest dosyć wymagające, a do jego zwiedzania potrzebna jest pewna kondycja. Rower elektryczny pozwala jednak to obejść i umożliwia poznawanie Beskidu z poziomu siodełka nawet osobom, które nie cieszą się zbyt dobrą wydolnością organizmu. Oczywiście rower sam nie jedzie i trzeba się troszkę namęczyć pedałując pod górkę oraz uważać zjeżdżając, gdyż rower elektryczny dość sporo waży – trzeba o tym pamiętać. Przed wypożyczeniem roweru zawsze upewniamy się, że klient będzie w stanie poradzić sobie z jego obsługą – zarówno, jeśli chodzi o kwestie techniczne, jak i samą kondycję. Nasze rowery przechodzą regularne przeglądy techniczne, dlatego klienci mogą być pewni, że mają styczność ze sprzętem w pełni sprawnym i gotowym do jazdy. Natomiast w razie jakichkolwiek problemów mogą się do nas zgłosić w każdej chwili.

MB: Wypożyczalnia rowerów Trip2Bike to najstarsza wypożyczalnia w Szczyrku. Jak zaczynaliście?

MM: Od początku postawiliśmy na elektryki. Jesteśmy w terenie, gdzie góry są strome i na zwykłych rowerach górskich poradzą sobie tylko nieliczni. Myślę, ze w pewnym momencie staliśmy się trochę popularyzatorami rowerów elektrycznych na terenie Szczyrku, choć mamy jeszcze rowery MTB – full (czyli z pełnym zawieszeniem – amortyzacją). To rowery dedykowane dla tzw. jazdy enduro (wyjazd kolejką na górę i zjazd po trasach enduro o zróżnicowanym poziomie trudności). Wracając jednak do początków działalności – już od pierwszych miesięcy postawiliśmy na wysoką jakość proponowanych przez nas rowerów i profesjonalne doradztwo, co klienci szybko docenili. Każdą osobę traktujemy indywidualnie – pomagamy dobrać rower, podpowiadamy, na jakie trasy warto się wybrać, dbamy o swobodną i serdeczną atmosferę. Założyłam tą firmę z pasji do gór i kolarstwa i chcę, żeby w każdym calu było to wyczuwalne podczas jej funkcjonowania. Z opinii klientów widzę, że mi się to udaje, co bardzo mnie cieszy (uśmiech).