Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jak działa typowy silnik elektryczny to zapewne większość z nas wie. Wiemy też, że wykorzystuje się te urządzenia do napędu wielu stacjonarnych maszyn, a od niedawna także w samochodach hybrydowych, oraz jeżdżących całkowicie na prąd. Jednak motor bez przekładni często nie jest w stanie spełnić takiej roli, jaką byśmy chcieli. Czy trzeba stosować ją jako zewnętrzny mechanizm? Okazuje się, że niekoniecznie.

 

 

Silnik i przekładnia w jednym
Aby rozwiązać ten problem, na rynek wprowadzono już dawno temu tak zwane motoreduktory. Jest to po prostu silnik elektryczny połączony na stałe z przekładnią, taki zespół tworzy jedno urządzenie. Ale po co właściwie trzeba stosować te przekładnie, czy motor nie może bezpośrednio napędzać urządzenia, z którym współpracuje? Okazuje się, że tak, jednak często byłoby to bardzo karkołomne. Weźmy na przykład tokarkę lub frezarkę, która często pracuje przy niskich obrotach, ale musi dostarczać wysoką siłę napędową. Zbudowanie silnika, który spełniałby te parametry oczywiście byłoby możliwe, ale takie urządzenie byłoby bardzo duże i drogie.

 

Redukcja rozmiarów, wagi i kosztów
Tymczasem można tutaj wykorzystać silniki elektryczne o wyższej prędkości obrotowej i niższym momencie siły. Nie będą one oczywiście pasowały bezpośrednio do napędzanego sprzętu, jednak dzięki reduktorowi (przekładni) dostosujemy tak charakterystykę napędu, że bez problemu niewielki i lekki silnik będzie w stanie pracować z tokarką, frezarką czy inną podobną maszyną. Oczywiście dochodzi tutaj także kwestia kosztów, co ma przecież niebagatelne znaczenie w przypadku zarówno przedsiębiorstw, jak i użytkowników prywatnych. Otóż silnik wysokoobrotowy jest zbudować łatwiej, potrzebne jest mniej materiałów, a więc jest to po prostu tańsze.

 

Stąd właśnie tak duża popularność, jaką cieszą się motoreduktory. Mogą one zapewnić praktycznie dowolne parametry napędowe, przy użyciu niewielkiego, lekkiego i taniego silnika. Ponieważ konstrukcja jest zwarta, staje się też w dużym stopniu bezobsługowa, należy jedynie raz na jakiś czas wymienić olej w przekładni zębatej, ślimakowej lub planetarnej - zależnie jaka zastosowana jest w posiadanym przez nas urządzeniu.