Zdjęcie artykułu

Pierwszy monitoring przyjazny kierowcom

2015/08/25 18:30

Wprowadzenie do firmy monitoringu aut to inwestycja, która procentuje. Pozwala oszczędzić wielu kłopotów, a przy tym zyskać na czasie i na paliwie. Firmowi kierowcy widzą to jednak inaczej. W ich oczach monitoring jest narzędziem walki i kontroli - bronią w rękach pracodawcy. Czy możliwy jest taki monitoring, któremu byliby przychylni? Pierwsza taka usługa ma właśnie szanse rozpocząć rewolucję na rynku. To jedyny w Polsce monitoring zintegrowany z Yanosikiem.

Intensywny rozwój i konkurencja na rynku technologii mobilnych mobilizują do poszukiwania kompleksowych rozwiązań, odpowiadających na różne potrzeby naraz. W przypadku monitoringu te oczekiwania wydają się sprzeczne – skuteczny monitoring już z założenia nie budzi wśród pracowników pozytywnych skojarzeń. A jednak, wbrew powszechnej opinii, monitoring może okazać się sprzymierzeńcem kierowcy.

Asystent kierowcy zamiast Wielkiego Brata

Jak sprawić, by wilk był syty i owca cała?  Po pierwsze, monitoring służbowych aut powinien działać tylko w godzinach pracy i nie wkraczać w pozazawodową sferę życia pracowników. Po drugie, korzyści powinny być obopólne. Jest to możliwe wtedy, gdy klasyczny system monitorowania zostanie wyposażony w  dodatkowe usługi, przydatne zarówno kierowcy, jak i jego nadzorcy. Poznańska firma Neptis S.A. poczyniła ten krok, idąc jeszcze dalej. Jako producenci systemów monitoringu w obszarze B2B i twórcy Yanosika – usługi B2C – postanowili połączyć produkt dla przedsiębiorcy z produktem dla kierowcy.  - Komunikator w naszym systemie opiera się na zgłoszeniach od wszystkich użytkowników systemu Yanosik. W każdej minucie do systemu wpływa kilkadziesiąt takich zgłoszeń, dzięki czemu możemy zarówno kierowcom flotowym, jak i niezawodowym dostarczać stale aktualnych, wiarygodnych danych –  mówi Dawid Nowicki z firmy Neptis S.A.

 

Yanosik wkracza do biznesu

Yanosik ma charakter społecznościowy, co oznacza, że kierowcy sami wysyłają zgłoszenia i wzajemnie ostrzegają się o zdarzeniach drogowych. Powstaje samonapędzający się mechanizm: im większa społeczność, tym więcej zgłoszeń i tym większa skuteczność, a to przyciąga kolejnych kierowców.  Jednym z naszych priorytetów jest  wykorzystanie potencjału tak dużej społeczności w rozwiązaniach biznesowych. System monitoringu w zestawieniu z asystentem kierowcy zyskuje nowy wymiar. Stanowi obustronne wsparcie – ułatwia zarządzanie firmą, a samym kierowcom zapewnia wsparcie na drodze mówi Adam Tychmanowicz, współtwórca i pomysłodawca systemów Yanosik i Flotis.

 

Yanosik R i GT za darmo?

Yanosik dostępny jest w formie aplikacji na telefon lub dedykowanych urządzeń, wpinanych do zapalniczki w aucie. O ile aplikacja dostępna jest bezpłatnie na wszystkich platformach, o tyle na urządzenia decydują się Ci, którzy cenią sobie nie tylko bezpieczeństwo, ale i komfort podróży. O urządzeniu wpiętym do zapalniczki nie trzeba pamiętać – uruchamia się automatycznie po odpaleniu auta, zapewniając stałe wsparcie kierowcy w trasie. Dedykowany terminal (Yanosik R lub, w nowszej wersji, GT) zwalnia więc z konieczności włączania aplikacji w telefonie i odciąża baterię. Przedsiębiorcy, którzy używają w firmie monitoringu Flotis, mogą z tych urządzeń korzystać za darmo – bez względu na ich ilość, którą udostępnią kierowcom w firmowych autach. Na zasadzie dzierżawy opłacają wówczas tylko abonament, podczas gdy pracownicy otrzymują terminal jako dodatkowy profit. W ten sposób odwraca się znaczenie pojęcia „monitoring” - asystent kierowcy zapewnia nie tyle kontrolę, co skuteczne wsparcie, i staje się autentycznym sprzymierzeńcem kierowcy. 

 

Źródło: Creandi.pl

----------------------------