Zdjęcie artykułu
Rynek słodyczy: 3 powody, dla których mniejsi gracze powinni postawić na eksport

O tym, dlaczego firmom z sektora MŚP opłaca się wychodzenie ze sprzedażą polskich słodyczy za granicę mówi Arkadiusz Drążek, dyrektor handlowy w firmie ZPC Brześć, producenta słodyczy i przekąsek. 

Rynek słodyczy: 3 powody, dla których mniejsi gracze powinni postawić na eksport

2017/10/31 19:00

Producenci słodyczy z sektora MŚP zwykle obawiają się wyjścia ze sprzedażą na rynki zagraniczne, zasłaniając się dużą liczbą barier dla eksportu. Tymczasem, poszukiwanie nowych rynków zbytu to recepta na problemy wewnętrzne, takie jak duże rozdrobnienie i konkurencja ze strony rodzimych producentów. Rozwojowi eksportu sprzyja też uwolnienie cen cukru oraz rosnąca popularność polskich słodyczy wśród zagranicznych konsumentów.

Rynek słodyczy w Polsce, w porównaniu do krajów Europy Zachodniej, pozostaje stosunkowo niewielki. Polacy nadal konsumują niemal trzy razy mniej słodyczy niż mieszkańcy Niemiec czy Szwajcarii, oznacza to więc dla rodzimego rynku spory potencjał rozwojowy. Obecnie polski rynek słodyczy rośnie w tempie ok. 3-5 proc. rocznie. Zgodnie z szacunkami ekspertów jego wartość wynosi obecnie ok. 3,2 mld dolarów, a w 2018 roku ma sięgnąć aż 4,4 mld dolarów[1]. Warto zaznaczyć, że siłą napędową dla rynku słodyczy w Polsce jest eksport – stanowi on 1/3 produkcji i rośnie w tempie 10-15 proc. w skali roku[2]. O tym, dlaczego firmom z sektora MŚP opłaca się wychodzenie ze sprzedażą polskich słodyczy za granicę mówi Arkadiusz Drążek, dyrektor handlowy w firmie ZPC Brześć, producenta słodyczy i przekąsek.

Remedium na problemy wewnętrzne

Optymistyczne prognozy odnośnie rozwoju polskiego rynku słodyczy dotyczą w dużej mierze segmentu czekolady i wyrobów czekoladowych. Producentom z pozostałych segmentów, w tym np. słodkich i słonych przekąsek, doskwiera w ostatnich latach lekka stagnacja. Wśród barier wewnętrznych dla dynamicznego rozwoju polskiego rynku słodyczy można wymienić dużą konkurencję oraz rozdrobnienie rynkowe. Dotyka to szczególnie małe i średnie firmy, którym ciężko stawać do wyścigu o klienta z branżowymi gigantami, biorąc chociażby pod uwagę możliwości oraz wysokość budżetu przeznaczanego na reklamę i marketing. Do trudności w efektywnym dotarciu do klienta dochodzi też pełna wyzwań współpraca z sieciami handlowymi, które nierzadko wywierają na producentach presję cenową i tym samym, zmuszają ich do redukcji marż. W efekcie, wiele firm z sektora MŚP nie ma możliwości wejścia ze swoimi wyrobami na półki sieci handlowych, bo jest to dla nich zwyczajnie nieopłacalne. Zamiast walczyć o przetrwanie na rynku wewnętrznym, mali i średni przedsiębiorcy powinni rozejrzeć się za klientami poza granicami naszego kraju. Zwłaszcza, że polskie słodycze cieszą się wśród zagranicznych konsumentów coraz lepszą opinią.

Dobre i tanie

Polskie słodycze zyskują coraz większe, międzynarodowe grono fanów głównie z uwagi na wysoką jakość przy relatywnie niskiej cenie. Inwestycję w jakościowe i naturalne składniki „wymuszają” zresztą na polskich producentach sami konsumenci, którzy podążając za zachodnim trendem, zwracają się ku zdrowemu odżywianiu. Miłośnicy słodyczy podejmują więc coraz bardziej świadome decyzje zakupowe, uważnie śledząc skład produktu czy też poszukując w wybieranych przekąskach zdrowych dodatków. Relatywnie niskim kosztom produkcji na eksport na pewno sprzyjać będzie uwolnienie cen cukru, które weszło w życie 1 października br. Jak informuje DnB Bank Polska zmiana dotychczasowych, unijnych regulacji pozwoli europejskim firmom obniżyć koszty produkcji słodyczy o ok. 0,5 mld dolarów[3]. Z jednej strony uwolnienie cen cukru oznacza ograniczenie napływu tanich towarów z Ukrainy. Słodycze zza naszej wschodniej granicy nie tylko psuły rynek, ale sprawiały, że szczególnie mali i średni producenci słodyczy musieli borykać się zarówno z konkurencją ze strony rodzimych, jak i ukraińskich producentów. Z drugiej strony, obniżka cen cukru stanowi dodatkową zachętę dla aktywizacji polityki eksportowej i tym samym, promocji polskich słodyczy na rynkach zagranicznych. Zwłaszcza, że na tym polu polskie firmy mają jeszcze sporo do zrobienia.

Polska drugą Szwajcarią?

Jedną z barier dla eksportu słodyczy były dotychczas ograniczone możliwości promocji rodzimych produktów na rynkach zagranicznych. Jednak, z racji dynamicznego wzrostu wartości oraz skali eksportu sytuacja ta powoli ulega zmianie. Polskie słodycze są wciąż najpopularniejsze w krajach Unii Europejskiej, ale coraz częściej goszczą też na półkach sklepowych w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, w Afryce czy w krajach Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Po części to efekt obecności coraz większej liczby przedstawicieli polskiego rynku słodyczy na prestiżowych, międzynarodowych targach branżowych, jak ISM w Kolonii czy yummex Middle East w Dubaju. Dlatego, polscy producenci – zwłaszcza Ci z sektora MŚP - powinni „kuć żelazo, póki gorące” i wykorzystać do zdobywania nowych rynków zbytu zarówno sprzyjającą koniunkturę, powoli przecierające się szlaki eksportowe, jak i możliwości finansowania tego typu przedsięwzięć np. w ramach programów unijnych. Rodzime słodycze już teraz są określane bardzo często jako jeden z hitów eksportowych, dlaczego więc nie miałyby stać się kolejną wizytówką naszego kraju? Budowanie silnej i atrakcyjnej marki słodyczy na rynkach zagranicznych powinno być dla rodzimych producentów kwestią priorytetową, bo zyskać na tym może cała branża.

 

 

[1] https://www.wiadomoscihandlowe.pl/artykuly/rynek-slodyczy-w-polsce-na-fali-wzrostowej,40147

[2] http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/polska-stala-sie-szostym-producentem-slodyczy-w-europie,2504758,2156

[3] http://handelextra.pl/artykuly/199308,rynek-slodyczy-zyska-na-uwolnieniu-cen-cukru